|
Polska nie sta?a si? drug?
Irlandi? dla informatyków z zagranicy. Globalizacja rynku
pracy mo?e jednak sprawi?, ?e wkrótce firmy pozb?d? si?
oporów przed zatrudnianiem specjalistów spoza Polski. W 2006 r. Ministerstwo Pracy i
Polityki Spo?ecznej wyda?o 10,8 tys. pozwole? na prac?,
wymaganych dla obywateli spoza Unii Europejskiej. Najwi?cej dla
Ukrai?ców (3200), Wietnamczyków (1000), Turków
(500) i Amerykanów (400). Ministerstwo nie prowadzi statystyk
dotycz?cych zawodów wykonywanych przez przyje?d?aj?cych,
mo?na jednak za?o?y?, ?e informatycy stanowili niewielki odsetek
w?ród cudzoziemców, którzy otrzymali pozwolenie
na prac? w Polsce. Zdaniem Tomasza Nies?uchowskiego, dyrektora
zespo?u HRK ITC, zajmuj?cego si? rekrutacj? informatyków,
niewielka liczba specjalistów z zagranicy w Polsce wi??e si?
z tym, ?e na miejscu wci?? jeszcze mo?na znale?? dobrych
kandydatów do pracy. "Prowadzimy projekty, tak?e dla
firm wchodz?cych na polski rynek. One z regu?y wr?cz naciskaj? na
zatrudnienie Polaków" - mówi.
Wiedza z
zagranicy Specjalistów IT zza granicy pracuj?cych w
Polsce mo?na podzieli? na dwie grupy. Pierwsz? stanowi?
mened?erowie wysokiego szczebla zatrudnieni w koncernach
zagranicznych, a tak?e firmach, których udzia?owcami s?
podmioty zza granicy. Przyje?d?aj? oni do Polski z konkretnymi
zadaniami. Kilka lat temu by?y to projekty zwi?zane z budow?
organizacji w naszym kraju, dzi? cz?sto s? to przedsi?wzi?cia
zwi?zane z wprowadzaniem nowego modelu us?ug IT, czy centralizacj?
obs?ugi w regionie lub na kontynencie.
Thomas Ruedesheim
pracuje w Polsce od 2001 r. "Ju? wcze?niej prowadzi?em
projekty IT dotycz?ce Europy ?rodkowo-Wschodniej z Niemiec. Dzi?ki
mi?dzynarodowemu do?wiadczeniu otrzyma?em propozycj? pracy w
Deutsche Banku, który wtedy wchodzi? do Polski. To by?
moment, kiedy w instytucjach zachodnioeuropejskich my?lano przede
wszystkim o konsolidacjach i oszcz?dno?ciach. Natomiast w Polsce
wszystko rozwija?o si? dynamicznie" - wspomina.
Po ponad pi?ciu latach Thomas
Ruedesheim otrzyma? podobn? propozycj? od polskiego oddzia?u
Grupy Allianz. Jako CIO w towarzystwie ubezpieczeniowym odpowiada za
projekty zwi?zane z infrastruktur? IT, rozwojem systemów i
analizami biznesowymi. W ub.r. wspólnie z czeskim oddzia?em
Allianz zbudowa? system Allianz Direct, umo?liwiaj?cy sprzeda?
przez Internet ubezpiecze? komunikacyjnych. "Polska i kraje
regionu nadal rozwijaj? si? dynamicznie. Niedawno poleca?em Polsk?
jako miejsce pracy jednemu ze znajomych" - mówi.
"Obserwacja polskiego, dynamicznego sposobu pracy jest
fascynuj?ca" - dodaje.
W?ród du?ych polskich
firm IT rekrutacj? cudzoziemców na wi?ksz? skal? prowadzi
jedynie Comarch. "Jest to zwi?zane z konieczno?ci? wsparcia
zagranicznych projektów firmy" - mówi Justyna
Cieciora, specjalista ds. obcokrajowców w Comarch SA. Spó?ka
zatrudnia w Krakowie kilkudziesi?ciu pracowników, m.in. z
Meksyku, Nikaragui, a nawet... Australii. "Kiedy?
zatrudniali?my ludzi po studiach j?zykowych. Z uwagi na specyfik?
pracy i wymagania zwi?zane chocia?by z konieczno?ci? tworzenia
materia?ów marketingowych na rynki zagraniczne zdecydowali?my
si? jednak na zatrudnianie obcokrajowców" - wyja?nia.
Ka?dy z obcokrajowców przyje?d?aj?cych do pracy w
Comarchu mo?e liczy? na pomoc w przeprowadzce. Otrzymuje pokój
w mieszkaniu s?u?bowym. Firma pomaga mu w za?atwianiu spraw
urz?dowych. "Zach?camy pracowników do szybkiego
usamodzielniania si?. To dla nas rodzaj sprawdzianu. Im szybciej
osoba przyzwyczai si? do nowych realiów i zacznie je
rozumie?, tym lepsze s? efekty jej pracy" - mówi
Justyna Cieciora. Na firmie spoczywaj? obowi?zki zwi?zane z
legalizacj? pobytu, a wi?c uzyskaniem pozwolenia na pobyt sta?y
oraz na prac? w Polsce.
Strategiczna ró?norodno??
Drug?, mimo ró?nych ogranicze? administracyjnych,
coraz liczniejsz? grup? stanowi? programi?ci i specja-li?ci IT.
Na zatrudnienie obcokrajowców decyduj? si?przede wszystkim
mi?dzynarodowe koncerny telein-formatyczne. Maj? wypracowane
procedury dotycz?ce relokacji i integracji pracowników
pochodz?cych z zagranicy. Zwykle robi? to nie tyle ze wzgl?du na
niedobór kadry, czy unikalne kwalifikacje cudzoziemców,
ile z powodów strategicznych.
Dobrym przyk?adem
takiej firmy jest Motorola. "Zatrudniamy obcokrajowców,
bo jest to zgodne z nasz? strategi? Diversity. Wierzymy, ?e
wspieranie ró?norodno?ci w pracy po prostu si? op?aca"
- mówi Katarzyna Reinfuss, dyrektor ds. personalnych w centrum
rozwoju oprogramowania Motoroli w Krakowie. Krakowski oddzia?
ameryka?skiego koncernu zatrudnia Amerykanów, Rumunów,
a nawet obywateli Kuby. Cz?sto s? to ludzie, którzy ze
wzgl?du na studia lub z powodów rodzinnych s? zwi?zani z
Polsk? od kilku lat.
Nestor Aragon trafi? do Polski z Kuby
dzi?ki ?onie Polce w 1996 r. Przez prawie cztery lata pracowa?
jako in?ynier w jednym z kieleckich zak?adów przemys?owych.
Do Motoroli trafi? w 2000 r. Odpowiada za wsparcie klientów,
prowadzi szkolenia, uczestniczy w rekrutacji pracowników. "W
mi?dzynarodowym koncernie nikogo nie dziwi pracownik z innego kraju.
Dlatego zreszt? przyzwyczajenie si? do pracy tu nie by?o trudne.
Najtrudniejsze okaza?o si? przyzwyczajenie do wszystkich procedur
CMM, zwi?zanych z produkcj? oprogramowania" - twierdzi Nestor
Aragon.
Opór nie zawsze uzasadniony
Mimo wysi?ków Ministerstwa Pracy i Polityki
Spo?ecznej, maj?cych na celu uproszczenie procedur zwi?zanych z
za-trudnianiem cudzoziemców i obni?enieop?at za wydawane
pozwolenia (z 1000 z?na ok. 100 z? rocznie), formalno?ci
wci??stanowi? powa?n? barier? utrudniaj?c? poszukiwanie
specjalistów spoza Polski. Niedawno Motorola rozwa?a?a
projekt ?ci?gni?cia do Polski grupy pracowników z Ukrainy.
"Uznali?my jednak, ?e wysi?ek organizacyjny
organizacyjno-prawny z tym zwi?zany jest zbyt du?y" - mówi
Katarzyna Reinfuss z Motoroli.
Opór przed
zatrudnianiem pracowników ma tak?e inne przyczyny. "Mieli?my
kilku atrakcyjnych kandydatów do pracy, Niemców
mówi?cych dobrze po polsku z wieloletnim do?wiadczeniem.
Nasi klienci odrzucali ich aplikacje, poniewa? zwykle chc? zarabia?
o 30-40% wi?cej ni? kandydaci o podobnym do?wiadczeniu z Polski"
- mówi Tomasz Nies?uchowski z HRK ITC. Niezbyt konkurencyjne
wynagrodzenie to zapewne jedna z przyczyn, dla których po
ca?kowitym otwarciu rynku pracy dla obywateli pa?stw UE nie
doczekali?my si? nap?ywu pracowników np. Bu?garii czy
Rumunii.
Oprócz wysokich wymaga? p?acowych powodem
niech?ci do zatrudniania cudzoziemców bywaj? negatywne
stereotypy. Tak jest chocia?by w przypadku obywateli Indii, coraz
cz??ciej wysy?aj?cych aplikacje do polskich przedsi?biorstw. W
powszechnej, cho? niesprawdzonej opinii wiedza informatyków z
subkontynentu jest powierzchowna i pozbawiona dobrych podstaw w
naukach ?cis?ych. Zwalczenie negatywnych stereotypów zajmie
du?o czasu. Niew?tpliwie jednak opór przed zatrudnianiem
specjalistów z zagranicy spadnie. B?dzie to mia?o zwi?zek z
emigracj? specjalistów z Polski. Nawet je?li nie ma ona
charakteru masowego, to jednak w zakresie niektórych
specjalno?ci (chocia?by ludzi od SAP, czy programistów ABAP,
Javy i .Net z kilkuletnim do?wiadczeniem) mocno daje si? we znaki
pracodawcom w Polsce.
B?dzie to mia?o te? zwi?zek z
post?puj?c? globalizacj? rynku pracy. "Ju? dzi?
realizujemy projekty dla firm poszukuj?cych specjalistów na
ca?y region Europy ?rodkowo-Wschodniej. I nie ma dla nich
znaczenia, czy osoba b?dzie Polakiem, Czechem, czy W?grem, a tak?e
miejsce, z którego b?dzie pracowa?" - twierdzi Pawe?
Lisowski, mened?er ds. sprzeda?y w mi?dzynarodowej firmie
rekrutacyjnej HILL International. Polska jest siedzib?
kilkudziesi?ciu centrów badawczo-rozwojowych i us?ugowych,
które odpowiadaj? za rozwój produktów lub
wsparcie dla regionu czy kontynentu. Wraz z rozwojem tych placówek
do Polski trafia wi?cej pracowników z zagranicy. Przynajmniej
cz??? z nich z czasem zwi??e si? z naszym krajem zawodowo, co
wp?ynie na zmian? nastawienia ze strony pracodawców.
Z
globalizacj? wi??e si? tak?e ekspansja zagraniczna polskich
firm. Ju? dzi? spó?ki z Grupy Prokom, a tak?e wiele
mniejszych firm otwiera oddzia?y w krajach o?ciennych. Na razie za
granic? je?d?? przede wszystkim Polacy. Tylko kwesti? czasu i
odpowiedniego przygotowania jest nadej?cie chwili, w której
do realizacji projektów w Polsce b?d? przyje?d?a?
programi?ci ze S?owacji czy Ukrainy, zatrudnieni w Asseco czy
Software Mind. Z racji swojego potencja?u geograficznego, a tak?e
gospodarczego, Polska ma warunki ku temu, aby z czasem sta? si?
regionalnym centrum bran?y IT i obiecuj?cym rynkiem dla
specjalistów z zagranicy. Mo?e to nast?pi? ju? wkrótce.
Dlatego warto zawczasu przygotowa? organizacje na zmiany z tym
zwi?zane.
?ród?o:
http://www.computerworld.pl/ |