|
Sytuacja na rynku pracy wygl?da dzi?
prawie jak pod koniec lat 90. Jak wszyscy wiemy, prawie robi wielk?
ró?nic?. Zmiany b?d?ce nast?pstwem obecnej koniunktury
b?d? fundamentalne. Dotyczy? b?d? zarówno kultury
organizacyjnej, jak i modelu przywództwa kultywowanego w
przedsi?biorstwach.
Rynek pracy dzieli si? dzi? na zadowolonych pracowników i
zrozpaczonych pracodawców. Ju? dawno, a mo?e nawet jeszcze
nigdy dot?d, rynek nie oferowa? tak du?ych mo?liwo?ci
poszukuj?cym pracy. I to nie tylko informatykom, ale specjalistom w
ka?dej dziedzinie. Na ciekawe oferty pracy mog? liczy? wszyscy,
pocz?wszy od robotników wykwalifikowanych, przez absolwentów
studiów wy?szych, a? po specjalistów z kilkuletnim
do?wiadczeniem.
Koniunktura spotyka koniunktur?
To
z?a wiadomo?? dla pracodawców. Jeszcze nigdy znalezienie
dobrego pracownika nie poch?ania?o tyle czasu i energii, a
utrzymanie dobrego zespo?u nie by?o obarczone takim ryzykiem.
Niestety, to nie koniec z?ych wie?ci dla pracodawców. Obecna
koniunktura potrwa co najmniej kilka lat. Niektórzy
specjali?ci od rynku pracy mówi? wr?cz, ?e z permanentnym
niedoborem kadry i wzrostem p?ac trzeba b?dzie si? po prostu
oswoi?.
Z czego wynika obecna sytuacja na rynku? Na?o?y?o
si? na to kilka czynników. "Przede wszystkim wp?yw na
to ma o?ywienie gospodarcze po??czone z masow? emigracj?" -
wylicza Andrzej Stobierski, szef agencji doradztwa personalnego Forum
Management. W przypadku specjalistów IT sytuacj? dodatkowo
pogarsza wzrost popytu na rozwi?zania informatyczne oraz
modernizacja sektora ma?ych i ?rednich przedsi?biorstw, który
nie tylko ma dzi? wi?cej pieni?dzy ni? kiedykolwiek, ale wreszcie
zrozumia? sens inwestycji w informatyk?.
Pod wieloma
wzgl?dami zaczynamy przypomina? rynki zachodnie, na których
niedobór informatyków jest stanem permanentnym. A
szeroko rozumiane IT staje si? atrakcyjnym kierunkiem rozwoju nie
tylko dla studentów, ale tak?e dla rzeszy pracowników
innych specjalno?ci, którzy sami inwestuj? w kursy
specjalistyczne, w IT szukaj?c szans na zawodowy sukces.
Paradoksy
rynku
Ten niedobór informatyków na polskim
rynku wynika nie tylko z braku fachowców - w ko?cu uczelnie
polskie opuszcza co roku kilka tysi?cy specjalistów. "Skala
oczekiwa? wobec specjalistów coraz bardziej ro?nie. Wysoki
poziom konkurencji nie pozwala przedsi?biorstwom na zatrudnianie
przeci?tnych kandydatów. Poszukuje si? tych sprawdzonych i
najbardziej do?wiadczonych. Dzisiejszy rynek jest bardzo ch?onny,
cho? wci?? nie tak jak w latach 90." - mówi Andrzej
Stobierski. Bywa, ?e firmy s? gotowe szuka? ludzi bardzo d?ugo i
p?aci? im nawet za kwalifikacje, których nie wykorzystuj? w
codziennej pracy, tylko po to aby zabezpieczy? sobie zasoby na
przysz?o??.
Paradoksalnie znalezienie informatyka z
podstawowymi umiej?tno?ciami jest jeszcze trudniejsze. Pewna cz???
absolwentów szkó? wy?szych, z których mo?na
by rekrutowa? na stanowiska administratorów, czy ludzi od
helpdesku, wyjecha?a szuka? pracy za granic?. I nawet je?li nie
pracuj? w zawodach, w których si? kszta?cili, jak na razie
nie my?l? o powrocie. Spor? cz??? wch?on??y centra wsparcia,
wyrastaj?ce masowo w Warszawie, Krakowie, Wroc?awiu czy Poznaniu.
"Czasem my?l?, ?e dzi? za?o?enie spó?ki
konsultingowej zajmuj?cej si? zaawansowanym doradztwem IT by?oby
du?o prostsze ni? stworzenie firmy zajmuj?cej si? opiek? nad
sieciami czy prostymi us?ugami programistycznymi" - mówi
Andrzej Stobierski.
Znacz?ce skutki
Jak d?ugo
potrwa ten boom na pracowników? Optymi?ci, a wi?c ci, którzy
licz? na szybk? popraw? sytuacji pracodawców, mówi?
o kilku latach. Inni, jak chocia?by Artur Ka?mierczak, kieruj?cy
Grup? Doradztwa Human Capital w firmie Deloitte zak?adaj?, ?e
b?dzie to stan permanentny. "Starzejemy si? jako kontynent.
Nasze potrzeby tak?e w zakresie technologii informatycznych s?
coraz wi?ksze" - mówi. Jakie zatem b?d? d?ugofalowe
skutki tego stanu? Przede wszystkim sta?y wzrost wynagrodze?.
Wy?cig p?ac ju? powoli si? zaczyna. Podobnie jak w latach 90. ma
szans? sta? si? zjawiskiem permanentnym.
Prawdopodobnie
sytuacja zmieni ocen? presti?u niektórych zawodów.
Zupe?nie inaczej zaczniemy patrze? na prac? hydraulika, je?li na
jego wizyt? przyjdzie nam czeka? miesi?c, a koszty przekrocz?
cen? konsultacji u wybitnego lekarza. Zjawisko to dotyczy? b?dzie
tak?e podstawowych specjalno?ci w IT. Nie tylko dlatego, ?e
specjali?ci wsparcia IT nale?? dzi? do najbardziej poszukiwanych,
ale tak?e ze wzgl?du na zmiany w charakterze zawodu, który
dzi? ma znacznie wi?cej wspólnego ze strategi? biznesow?
ni? z napraw? komputerów. Musi nast?pi? specjalizacja na
rynku us?ug. W obliczu problemów z wykwalifikowanymi
pracownikami przedsi?biorstwa na jeszcze wi?ksz? skal? b?d?
polega? na wyspecjalizowanych firmach. "Na wi?ksz? ni?
dotychczas skal? zaistnieje zjawisko wolnych strzelców, a
wi?c specjalistów zatrudnianych na kontrakty" -
przewiduje Karolina Czemerys, konsultantka Hays IT.
To
oznacza zupe?nie nowe perspektywy dla pracowników etatowych.
W relacji pracodawca-pracownik sytuacja ulegnie ca?kowitemu
odwróceniu. To pracodawcy raczej ni?li pracownicy b?d?
nalega? na etaty. Ju? kilka lat temu zrozumia?y to zagraniczne
koncerny dzia?aj?ce w Polsce. Przyk?adowo Lucent Technologies nie
zgadza? si? na za?o?enie dzia?alno?ci gospodarczej przez
kluczowych pracowników realizuj?cych projekty w ca?ej
Europie. "Dobrze wiedzieli, ?e etat jest najlepszym sposobem
zapewnienia kontroli nad nimi" - mówi jeden z by?ych
pracowników Lucent Technologies.
Nawet rosn?ca liczba
wyspecjalizowanych spó?ek i wolnych strzelców nie
zaspokoi jednak popytu na us?ugi IT. Dlatego te? przedsi?biorstwa
b?d? musia?y poszuka? sposobu na sprowadzenie specjalistów
spoza Unii Europejskiej lub lokalizacj? poza granicami Wspólnoty
centrów wsparcia czy rozwoju oprogramowania. Z konieczno?ci
podj?cia takich kroków zdali ju? sobie spraw?...
programi?ci z Indii. Do firm rekrutacyjnych takich jak Hays powoli
zaczynaj? sp?ywa? aplikacje od specjalistów z
subkontynentów szukaj?cych zatrudnienia w Polsce.
Prawie
jak w latach 90.
Obecna sytuacja prawie przypomina t? z
ko?ca lat 90. Jak jednak wiadomo, prawie robi ró?nic?. Tym
razem zmiany, które powinny nast?pi? przede wszystkim po
stronie pracodawców, musz? mie? charakter fundamentalny. Nie
mog? ograniczy? si? jedynie do wzrostu funduszu p?ac i porady
specjalistów od ?wiadcze? pozap?acowych. "Nawet
najlepsza strategia rekrutacyjna nie pozwoli na utrzymanie si? ca?y
czas w czo?ówce. Bogate pakiety ?wiadcze? i bonusy za
poszukiwane umiej?tno?ci s? ?atwo kopiowane przez konkurencj?.
Zamiast tego potrzebne s? bardziej przemy?lane rozwi?zania. Takie,
które przyci?gaj? utalentowanych pracowników,
anga?uj?c ich jednak w sposób, który promuje
elastyczno?? i produktywno?? potrzebn? firmie" - czytamy w
raporcie firmy Deloitte "It's 2008: Do You Know Where Your
Talent Is? Why Acquisition and Retention Strategies Don't Work".
Jako przyk?ady firm IT, które z powodzeniem wdro?y?y
tak? strategi?, konsultanci Deloitte wymieniaj? SAS Institute.
"Zagadnienia zwi?zane z zarz?dzaniem lud?mi stan? si?
jednymi z kilku najbardziej strategicznych problemów
przedsi?biorstw" - mówi Artur Ka?mierczak z Deloitte.
B?dzie to oznacza? konieczno?? usprawnienia procesów
kadrowych, szczególnie w zakresie rekrutacji, opisu stanowisk,
ocen pracowniczych, czy wreszcie planowania sukcesji. Przede
wszystkim b?dzie to jednak musia?o oznacza? g??bok? zmian?
nastawienia pracodawców wobec pracowników. Polscy
mened?erowie b?d? musieli po?egna? si? - kto wie, by? mo?e na
zawsze - z fundamentalnym dla kszta?towania relacji z pracownikiem
poczuciem, ?e na zwolniony etat czekaj? dziesi?tki ch?tnych.
Znacznie bardziej ni? dotychczas b?d? musieli skupi? si?
na pracowniku. Zwróci? uwag? na to czego chce, przynajmniej
na równi z tym czego oczekuje od niego firma. Nadchodz?ce
lata to doskona?a okazja do wyeliminowania cz??ci patologii, które
naros?y w polskich przedsi?biorstwach w okresie za?amania
gospodarczego. Trudno wyobrazi? sobie dalsze zamro?enie p?ac w
sytuacji, gdy konkurencja i rynek zaczynaj? p?aci? coraz lepiej.
By? mo?e bardziej czytelne stan? si? mechanizmy awansu w
przedsi?biorstwach. W ko?cu perspektywa stabilnej ?cie?ki rozwoju
zawodowego wewn?trz firmy motywuje pracowników niemal na
równi z podwy?k? wynagrodzenia.
Nadgodziny bez
ko?ca
Najtrudniej b?dzie wyeliminowa? nadgodziny. Ta
konieczno?? wynika? b?dzie z braków kadrowych, a nie z
prostych oszcz?dno?ci i przekonania, ?e dobry podw?adny mo?e
pracowa? za dwóch. Ustawiczne przepracowanie to dzi? problem
wszystkich pa?stw uprzemys?owionych. Upo?ledza aktywno?? i
motywacj? pracowników. Dotyka ponad 80% Brytyjczyków
(badania Polster Gallup) i 88% Francuzów. "Ustawicznie
zm?czeni pracownicy obni?aj? produktywno?? i morale ludzi
doko?a. Roczne koszty nast?pstw tego stanu rzeczy s? szacowane na
100 mld euro we Francji, 64 mld USD w Wlk. Brytanii i a? 350 mld USD
w Stanach Zjednoczonych" - szacuj? autorzy raportu firmy
Deloitte "It's 2008: Connecting people to what matters".
Jak sobie radzi? z tym zjawiskiem? Eksperci Deloitte
doradzaj? aktywne wspieranie pracowników z prze?adowaniem
informacyjnym oraz wyposa?enie ich w narz?dzia informatyczne
pomagaj?ce w efektywnej pracy. Wiele mo?e zmieni? dopracowanie
przestrzeni, w której pracuj?. Najwa?niejsza jest jednak
sta?a dba?o?? o relacje mi?dzyludzkie w miejscu pracy. Przede
wszystkim dba?o?? o relacje z bezpo?rednim prze?o?onym, ale
tak?e komunikacj? z zarz?dem czy kolegami.
Nie tylko
pieni?dze si? licz?
To jedna z fundamentalnych zmian,
jakie czekaj? przedsi?biorstwa w najbli?szym czasie. "O
wy-borze miejsca zatrudnienia coraz cz??ciej decydowa? b?dzie
zgodno?? warto?ci wyznawanych w miejscu pracy z warto?ciami
potencjalnego pracownika" - zapowiada Artur Ka?mierczak.
Atrakcyjno?? pracodawcy b?dzie oceniana nie tylko wysoko?ci?
oferowanych zarobków i bonusów. Cz??? firm wie o tym
od dawna. Nie przypadkiem - nawet w czasach ogromnej konkurencji o
pracownika i pomimo wysokich wymaga? stawianych kandydatom - do
krakowskiego oddzia?u firmy Google sp?ywaj? setki aplikacji. Firma
ta robi bowiem wszystko, aby pracownicy maksymalnie rozwin?li swoje
umiej?tno?ci. Ka?dy z nich 20% czasu pracy mo?e po?wi?ci? na
rozwój w?asnych projektów. Jest z nich potem
rozliczany, ale mo?e tak?e liczy? na wsparcie przy rozwi?zywaniu
problemów, pojawiaj?cych si? w trakcie realizacji projektów.
Google przyk?ada równie? ogromn? wag? do integracji
pracowników i ich nieskr?powanej komunikacji.
To si?
po prostu op?aca. I to nie tylko na etapie rekrutacji. Odpowiedni
rozwój relacji mi?dzyludzkich w firmie ma ogromny wp?yw na
sukces biznesowy. "Im praca jest bardziej skomplikowana, tym
ludzie bardziej zale?? od siebie. Wspó?dzia?anie wspomaga
nauk?, gdy? ludzie ucz? si? i kreuj? wiedz? przede wszystkim
przez interakcje. Przyjazne komunikacji ?rodowisko pozwala liderom
na podejmowanie najbardziej efektywnych decyzji (...), kreuje energi?
(...). Innowacyjne firmy rozwijaj? bogatsze i bardziej zró?nicowane
sieci wewn?trz firmy ni? ich mniej innowacyjni konkurenci" -
pisz? analitycy Deloitte. "Czynnikiem warunkuj?cym sukces jest
dzi? odpowiedni rozwój pracowników, umieszczenie ich
na stanowiskach, które wykorzystuj? ich zalety i
zainteresowanie oraz po??czenie ich mi?dzy sob? w sposób
sprzyjaj?cy wydajno?ci" - dodaj?.
Najszybciej
zrozumia?y to firmy, których rozwój zale?y od
innowacyjno?ci. Analitycy Deloitte dostrzegli, ?e najwy?szym
poczuciem przynale?no?ci i wspólnoty charakteryzuj? si?
pracownicy sektora biotechnologii i centrów
badawczo-rozwojowych. To poczucie przynale?no?ci wynika z
rekrutacji odpowiednich ludzi, którzy pasuj? do kultury
organizacyjnej, efektywnych liderów, którzy potrafi?
zarazi? wizj? i energi? zespó?, umiej?tnego
przedstawiania strategii - badania pokazuj?, ?e w szybko
rozwijaj?cych si? firmach strategi? organizacji zna 84%
pracowników, podczas gdy w?ród firm o gorszych
wynikach tylko 52% - wreszcie podsycanego ca?y czas poczucia dumy z
przynale?no?ci do organizacji. Aby znów odwo?a? si? do
przyk?adu Google, koncern stworzy? specjalny fundusz charytatywny
(google.org) w wysoko?ci 1 mld USD. Oczywi?cie krok ten ma ogromny
wyd?wi?k PR. S?u?y jednak równie? pokazaniu pracownikom,
?e firmie zale?y nie tylko na zarabianiu pieni?dzy.
Negocjator
pilnie potrzebny
Oczywi?cie stworzenie sprzyjaj?cej
atmosfery rozwoju pracowników to rola mened?erów, od
tych w zarz?dach, a? po kierowników liniowych. W wi?kszym
ni? dotychczas stopniu b?d? oni musieli uwzgl?dni? w dzia?aniach
komunikacj? z podw?adnymi i prac? nad udoskonaleniem ?rodowiska
pracy. Zmieni si? tak?e model przywództwa. Skrupulatnego
kierownika b?dzie musia? zast?pi? sprawny i inteligentny
emocjonalnie negocjator, który zadba o zachowanie równowagi
w ?rodowisku pracy. Dla polskich mened?erów dotychczas
skupionych przede wszystkim na efektywno?ci dzia?ów mo?e to
by? du?ym wyzwaniem.
?ród?o:
http://www.computerworld.pl/ |