Dwa lata temu by?a w Polsce jedna
e-apteka, teraz jest prawie sto. Cho? pos?owie pod naciskiem
samorz?du aptekarskiego chc? likwidacji internetowych punktów,
ich w?a?ciciele deklaruj?, ?e b?d? nadal dzia?a?, korzystaj?c
z luk prawnych.Sejm, nowelizuj?c prawo farmaceutyczne, wyrzuci? z niego w
pi?tek zapis pozwalaj?cy na sprzeda? wysy?kow? leków za
po?rednictwem Internetu, a na dodatek zakaza? reklamy aptek.
Bart?omiej Choda?, w?a?ciciel Salexim - s?ynnej internetowej
apteki, która niedawno wygra?a proces ze ?l?sk? Izb?
Aptekarsk? o prawo do u?ywania s?owa "apteka", decyzj?
Sejmu przyj?? ze spokojem. - Prawo europejskie, nadrz?dne w
stosunku do polskiego, jest po naszej stronie - mówi. Podobnie
s?dz? inni e-aptekarze, którzy zasmakowawszy zysków z
wirtualnego handlu, nie zamierzaj? ze? rezygnowa?. - Je?li zaka??
nam dzia?alno?ci w Polsce, przeniesiemy serwer za granic? i tam
b?dziemy prezentowa? swoj? ofert?. Tak jak ju? teraz robi? to u
nas wirtualne apteki z zachodniej Europy - dodaje Karol El Kashif,
aptekarz z Warszawy. Zadebiutowa? w sieci stosunkowo pó?no,
bo dopiero w drugiej po?owie ubieg?ego roku. Jego Superapteka
wyró?nia si? za to sprzeda?? leków z importu
docelowego, sprowadzanych na indywidualne pozwolenie Ministerstwa
Zdrowia. Liczba klientów odwiedzaj?cych stron? ro?nie w
tempie 40 proc. miesi?cznie.
- B?d? apelowa? do innych w?a?cicieli aptek, by stworzy?
wspólny front obrony, mo?e zak?adaj?c stowarzyszenie.
Wykorzystuj?c przyk?ad DocMorris, odwo?amy si? do Europejskiego
Trybuna?u Sprawiedliwo?ci - deklaruje Karol El-Kashif, który
w reakcji na decyzj? Sejmu rozes?a? do mediów list
protestacyjny.
Wirtualni aptekarze oprócz tych argumentów maj?
jeszcze jeden, bardzo istotny: korzy?? dla pacjentów. Leki
sprzedawane za po?rednictwem sieci s? ?rednio od 15 do 30 proc.
ta?sze ni? w tradycyjnych aptekach.
Kiedy w po?owie 2004 r. Miros?aw Ostrowski i Jacek Denkowski,
obaj od lat dzia?aj?cy w bran?y farmaceutycznej, zak?adali w
podkrakowskich Zielonkach pierwsz? polsk? wirtualn? aptek?
DomZdrowia.pl, tradycyjna konkurencja nie wstrzymywa?a oddechu.
Raczej wzrusza?a ramionami - ot, fanaberia. Eksperyment. - Prawie
przez pó? roku byli?my w tej niszy rynkowej sami jak palec -
wspomina Miros?aw Ostrowski (wcze?niej m.in. pracownik
GlaxoSmithKline, cz?onek zarz?du Medicover). Jak mówi,
wyczu? pismo nosem, bo moment na start by? idealny: co prawda
polskie prawo nie pozwala?o na t? form? handlu, ale par? miesi?cy
wcze?niej Europejski Trybuna? Sprawiedliwo?ci wzi?? stron?
niemieckiej e-apteki DocMorris.com, której rz?d zakaza?
sprzeda?y za po?rednictwem sieci. Na to orzeczenie powo?uj? si?
teraz polscy internetowi aptekarze. - W USA przez Internet sprzedaje
si? ju? 15 proc. leków bez recepty, podobnie b?dzie wkrótce
w Europie, a tak?e w Polsce. Kto pierwszy, ten lepszy - mówi
Ostrowski.
Na?ladowcy pojawili si? po kilku miesi?cach. I to licznie. W
2005 r. w naszym kraju dzia?a?o ok. 30 wirtualnych aptek. Rok
pó?niej ju? 80 - 90. Teraz jest ich setka. Na tle ponad 12
tys. tradycyjnych placówek to wci?? nisza, ale za to z
ogromn? dynamik? wzrostu i równie du?ym potencja?em.
Wed?ug szacunków DomuZdrowia sprzeda? w internetowej aptece
ro?nie ?rednio o 15 - 20 proc. miesi?cznie. - W naszym przypadku
wynosi ok. 400 tys. z?. Dla porównania, miesi?czna sprzeda?
tradycyjnej apteki to ?rednio 120 tys. z? - mówi Ostrowski.
Niemal 100 proc. przedsi?biorców prowadz?cych wirtualne
placówki jest te? w?a?cicielami stacjonarnych aptek.
Obiecuj?cy margines
Nic wi?c dziwnego, ?e na sprzeda? leków za po?rednictwem
sieci zdecydowa?a si? nawet pa?stwowa firma Cefarm Bia?ystok
(apteka Cefarm24.pl). - Na razie to margines naszej dzia?alno?ci,
cho? obroty s? ju? wy?sze od ?redniej i ka?dego miesi?ca rosn?
o kilka procent - mówi S?awomir Dudek, cz?onek zarz?du
firmy. - Jako w?a?ciciele sieci ok. 50 aptek w
po?udniowo-wschodniej Polsce nie mogli?my ignorowa? faktu, ?e
pojawi? si? nowy kana? sprzeda?y. Traktujemy go jako inwestycj?
w przysz?o?? - dodaje Dudek. Zaznacza, ?e do wprowadzenia
internetowego handlu zarz?d Cefarmu nak?ania?a nawet rada
nadzorcza spó?ki, argumentuj?c, ?e je?li korzystaj? na
nim prywatne firmy, pa?stwowa hurtownia te? powinna odpowiednio
wcze?nie w??czy? si? do gry, by zapewni? sobie siln? pozycj?.
Cefarm24, podobnie jak DomZdrowia, twierdzi, ?e nie ?amie prawa
zakazuj?cego sprzeda?y wysy?kowej leków, bo zakupione
specyfiki wydaje tylko upowa?nionym przez pacjentów firmom
kurierskim. - Ustawodawca nie domkn?? skutecznie furtki w
przepisach - mówi S?awomir Dudek. Metoda jest prosta i
podobna do realizacji recept przez wnuczka dla chorej babci. Klient
wybiera lek na recept? - podobnie jak w ka?dym wirtualnym sklepie.
Wybiera te? form? p?atno?ci i wype?nia w komputerze formularz
uprawniaj?cy w jego imieniu firm? kuriersk? do odbioru leków
w aptece internetowej. Wysy?a go poczt? razem z recept? i czeka na
kuriera, który przywiezie mu do domu przesy?k?.
Wi?kszo?? e-aptek handluje w sieci tylko lekami bez recepty,
kosmetykami i suplementami diety. DomZdrowia, który szacuje,
?e ma dzi? ok. 20 proc. rynku, zdecydowa? si? te? na sprzeda?
leków na recept?. Toczy wci?? w zwi?zku z tym walk? z
G?ównym Inspektoratem Farmaceutycznym, który zakaza?
mu prowadzenia dzia?alno?ci, ale nie odebra? koncesji. Kolejna
rozprawa w marcu.
Bez paniki
Na mapie wirtualnych aptek przoduje Ma?opolska (oprócz
DomuZdrowia dzia?aj? tu dwie inne firmy utrzymuj?ce si? w
czo?ówce pod wzgl?dem obrotów - Vitanea i Vena Vita)
oraz Wybrze?e (Aptecus). Coraz wi?cej jest te? ich na ?l?sku,
sk?d pochodzi m.in. Salexim - s?ynny z racji wygranego ostatnio
procesu ze ?l?sk? Izb? Aptekarsk?, która twierdzi, ?e
wirtualna placówka nie ma prawa u?ywa? w nazwie s?owa
"apteka". - Internetowa sprzeda? leków sta?a si?
ju? na ?wiecie standardem, czy kto? tego chce, czy nie. Nie da si?
zatrzyma? post?pu - mówi Bart?omiej Choda?, w?a?ciciel
firmy.
?ród?o:
http://rzeczpospolita.pl/